Blog lekko intelektualny

Wpisy

  • czwartek, 22 czerwca 2017
    • Pokolenie pyskatych

      Pokolenie pyskatych. Jesteśmy najmądrzejsi. Mamy gotowe rozwiązania na wszystko. Potem przychodzi ktoś i mówi: mam cię w d***. Patrzysz zdziwiony i... znajdujesz tysiąc powodów, aby być "mądrzejszym", "lepszym cywilizacyjnie", "kulturalniejszym", bardziej "etycznym" i ustąpić, zamiast dać mu zwyczajnie PO RYJU!

      To przecież jedyny rodzaj polemiki, jaki rozumie...

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      jjsmoczyk
      Czas publikacji:
      czwartek, 22 czerwca 2017 09:49
  • wtorek, 06 czerwca 2017
    • Memy w mojej głowie

      TO, CO CENNE I PRAWDZIWE, JEST ZWYKLE BLISKO NAS...
      A MY SZUKAMY TEGO GDZIEŚ DALEKO.

      W odpowiedzi cytat z siebie: "...a szukaj sobie, gdzie chcesz! Nostalgicznie na stepach Australii, egzotycznie na koronie Tokyo Tower czy romantycznie na Polach Elizejskich. Albo na łące koło domu czy trawniku przed akademikiem. Tylko Twoja fantazja Cię ogranicza w tym, czego pragniesz, dokąd chcesz iść czy jak i kogo masz kochać. Cała reszta tu to znowu zestaw nakazów: patrz tu nie tam, szukaj tam, nie tu... Każdy jest inny - uniwersalizm nie istnieje."

      Memy. Nie lubię ich za bardzo. Są ogólnikowe, prostackie, nieprzystające. Reakcja świata na niechciane zdarzenia, zewnętrzny objaw gwałtownego uczucia pod wpływem. Obrona, która nie broni.

      Uniwersalizm nie istnieje. Jeśli stoisz na prawej nodze, to nie stoisz na lewej. Jeśli na obydwu, to tylko w połowie na jednej. Albo i nie, jeśli przeniesiesz ciężar ciała w którąkolwiek stronę. A kiedy leżysz? Czy strony też się liczą? Czy leżenie na wznak i na brzuchu to lepsza i gorsza strona czegoś?

      Znowu ktoś wychodzi i Ci coś wmawia. Że jesteś lepszy albo gorszy, że wierzysz w to czy tamto. Że stoisz po tej czy tamtej stronie. Jesteś za? Mem. Jesteś przeciw? Mem. Cieszysz się lub denerwujesz. Mem.

      Ucisz głosy w swojej głowie. Wyjdź bezgłośnie i obserwuj. Nie słuchaj. Usłysz mowę czynów. Kiedy mówią, że nie biją, a ty słyszysz jęki i okrzyki bólu. Kiedy mówią, że dają, a ty czujesz, że masz mniej w kieszeni. Kiedy mówią, że on jest zły, bo jest po takiej stronie, a Ty GO znasz, bo mieszka obok Ciebie od zawsze i wiesz, kim jest.

      A kiedy już wiesz, że kłamią, to POWIEDZ TO GŁOŚNO. Boisz się? To zawsze będziesz się bać. Po to straszy się ludzi, żeby byli ulegli, bezwolni, nieżywi.

      Życie to nie mem: jest w nas wszystkiego po trochu, ale żadnego z nas nie można uogólnić, przyciąć, wsadzić w ramkę paru słów czy jednego zdjęcia, bo przecież każdy jest jedyny, ważny i niepowtarzalny - dla siebie, rodziny, przyjaciół.

      Tylko dla wrogów nie...

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      jjsmoczyk
      Czas publikacji:
      wtorek, 06 czerwca 2017 14:58
  • czwartek, 27 kwietnia 2017
    • Pogrzeb

      Jeśli będziesz wystarczająco długo siedział nad brzegiem rzeki, zobaczysz ciała swoich wrogów spływające z prądem rzeki. Tyle chińskie przysłowie. No to milczałem i siedziałem. Długo. Pomyślałem sobie: A może się mylę? Jednak nie. Nie myliłem się. Na horyzoncie rzeki pojawiają się pierwsze ciała. I będzie ich więcej. Coraz więcej. Nienawidzę mówić: A nie mówiłem?!

      Pogrzeb? Niestety. Ale nie idei populistycznych, idiotycznych programów niby-socjalnych, samowoli potencjalnych pacjentów psychiatrów.

      Pogrzeb PG. Polskiej Gospodarki.

      Jest coraz gorzej. Widać to na każdym kroku. W takim małym miasteczku jak to - jeszcze wyraźniej. Wszyscy uciekają. Ze wsi zresztą też uciekają. Przed biedą, zaściankiem i wielebnym. Z małego miasteczka do wielkiego świata, bo tu się nic nie dzieje. Bo nie leżymy na szlaku.

      Czas cofa się o lata. Dziesiątki, setki lat. Feudalizm. Średniowiecze. Histeria katolicka.

      Dookoła wróg. Sami wrogowie. W zasadzie znam to z czasów polskiej komuny. Powróciło w jeszcze silniejszej i głupszej formie.

      Przedsiębiorcy są zdezorientowani. Jeszcze ratują się przed brakiem pieniędzy wnioskami unijnymi. Jeszcze pracują na dofinansowaniu. Jeszcze telewizja wyświetla reklamy. Najsilniejszych. Zamiast normalnego biznesu – start-up’y. Nowa moda? Konieczność? Bieda?

      Mali giną. Zamykają się mikro firmy usługowe. Znikają z rynku freelanserzy. Obrót coraz mniejszy.

      Coraz mniej pieniędzy na rynku – ostatnie podrygi pińcet plus, później już tylko dół. Dla wszystkich.

      Telewizja nie ma pieniędzy. Kuriozum. Ceny paliwa w górę. Podatki w górę. Spółki państwowe dojne krowy. Ale i krowie kończy się mleko. Chrysler wraca do Ameryki. Hurra! Bezrobocie w dół! Bo coraz więcej pociągów już odjechało na Zachód?

      Czy ktoś w końcu powie: dość bandytyzmowi gospodarczemu?! Czy w końcu przetniemy to nieudane małżeństwo z KK? Czy ktoś w końcu unieszkodliwi wszystkich tych niedouczonych szkodników?

      Dziś jesteśmy już podtrzymywani przy życiu gospodarczym przez specjalistyczny sprzęt. Ktoś jednak majstruje przy wyłączniku zasilania tego sprzętu.

      Szykuje się pogrzeb? Najwyraźniej...

       

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      jjsmoczyk
      Czas publikacji:
      czwartek, 27 kwietnia 2017 14:43
  • poniedziałek, 20 marca 2017
    • Psie myśli

      Tak sobie myślę, że pójście do wyborów powinno być w Polsce obowiązkowe.

      Ponadto uważam, że Polak, który wyjechał za granicę, powinien po np. 5 latach stałego pobytu za granicą stracić prawo do głosowania w Polsce, a odzyskiwać je natychmiast po rocznym pobycie stałym ponownie w kraju.
      Uważam także, że ciekawym prawem dla zwykłych ludzi, nie uwikłanych w partie polityczne, mogłaby być możliwość zgromadzenia w dowolnym momencie np. 30% podpisów wszystkich osób uprawnionych do głosowania, skutkująca rozwiązaniem parlamentu, senatu, odwołaniem ze stanowisk wszystkich prezesów spółek państwowych itd. i uruchamiająca ponowne wybory.

       

      Tylko który polityk to poprze...?!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      jjsmoczyk
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 20 marca 2017 15:01
  • poniedziałek, 07 listopada 2016
    • Ojcze trenerze...

      Z całym szacunkiem do wykonywanej pracy i wyniku sportowego sprzed dwóch ostatnich meczów, Panie Nawałka, reprezentacja Polski w piłce nożnej nie jest prywatnym folwarkiem ani też szkółką piłkarską, gdzie trener rozdaje nagrody i kary na przewinienia trampkarzy. Rozumiem rozliczanie "we własnym gronie", jeśli zawodnik nie odniósł talerza, nie oddał koszulki do prania albo spóźnił się na trening. Ale kiedy duża część ekipy znakomicie bawi się nocą przy piwku i może czymś więcej, a na boisku trwa horror kondycyjno - logiczny, to tzw. "własne grono" to MY, kibice i Polacy - bo Ci zawodnicy reprezentują NAS, a nie tylko Pana czy związek.
      Kara z natury musi być dotkliwa, aby przeciwdziałała recydywie. Czy wysokość kary jest sprawiedliwa? Odpowiednia? Zgodna z regulaminem?
      Jednoosobowo podjął Pan decyzję, że taka będzie ok. I że nie poda Pan nazwisk osób, które ośmieszając polską piłkę reprezentacyjną ośmieszają także mnie i miliony innych kibiców.
      Proszę wybaczyć, ale jestem zniesmaczony sposobem załatwienia tej sprawy...
      PS. Że jak? Sportowo nie stać nas na utratę tych piłkarzy? Nikt nie mówi o ich wykluczeniu z reprezentacji, ale mieliśmy już ojców-trenerów i na dobre to nikomu nie wyszło. Od reprezentanta Polski wymagam ODPOWIEDZIALNOŚCI. Ciekawe, co zrobiłby zarząd klubu zatrudniającego zawodnika, gdyby ten przed ważnymi meczami np. ligii mistrzów chodził nocą w tango...

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      jjsmoczyk
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 07 listopada 2016 09:13

Wyszukiwarka

Tagi

Kanał informacyjny